Ale Maxowi już na tym nie zależało. Odrzucił swoją dumę i szacunek do samego siebie, wykorzystując każdą odrobinę wiedzy biznesowej i każdy kontakt, jaki nawiązał przez lata. Poruszał się jak szpieg korporacyjny, po cichu zbierając informacje o rodzinie Quinnów.
Wiedział dokładnie, które projekty były piętą achillesową Quinnów, którzy dyrektorzy mieli coś na sumieniu i które pozornie nieistotne pl






