"To ty—zawsze ty! Odmówiłeś mnie pokochać. Poświęciłam wszystko, a jednak odszedłeś. Zostawiłeś nawet to przeklęte pożegnanie. Dlaczego? Dlaczego skazujesz mnie tak, że nie mogę nawet wybrać własnej śmierci?" Z nagłym, zwierzęcym wybuchem, rzucił się przez wąską kabinę dla odwiedzających, ramiona przecinały słabe światło jak połamane gałęzie, celując prosto w Quinn.
Quinn wyczytała burzę w jego oc






