Według Rowana, Julius wyglądał wtedy jak pusta skorupa.
Żywy, tak, ale poruszający się z pustką umarłych.
Jego podróż do Celosii wydawała się mniej działalnością charytatywną, a bardziej spełnieniem ostatniego życzenia.
Po tym, jak się umyła i przebrała, Rowan przywitał ją przed pokojem. – Wkrótce po powrocie do Azanii – powiedział jej – Julius próbował odebrać sobie życie. Było o włos.
Te słowa u






