Tymczasem w biurowcu Gray Group talizman na kompasie nagle zapłonął i eksplodował.
Źrenice mistrza Shane'a się zwęziły. Chciał odrzucić kompas, ale był zbyt wolny. W rezultacie uderzyła w niego siła odrzutu i omal nie spowodowała, że wypluł krew.
Jednak z trudem się powstrzymał i przełknął krew, tylko po to, by nikt obecny tego nie zauważył.
Wtedy, z sercem pełnym szoku, mistrz Shane zdał sobie sp






