Gdy Leon przybył, Gwen piła herbatę ze starszą panią.
Na jego widok przez chwilę była zbita z tropu.
– Dlaczego ty też tu jesteś? – zapytała.
Leon uśmiechnął się cierpko.
– A ty nie przyjechałaś? Przybyłem z tego samego powodu, co ty.
Gwen uniosła brew.
– Jesteś pewien, że przyjechaliśmy po to samo? Ja przyjechałam, by jasno powiedzieć babci i tacie, że chcę zerwać więzi z Melindą.
Leon zrozumiał,






