Elaine prychnęła mimowolnie, zarzucając plecak na ramię i prowadząc grupę w głąb mało znanej części lasu. Było jej to zupełnie obojętne.
Reszta grupy szybko podążyła za jej przykładem.
Po chwili marszu Elaine zauważyła, że ktoś wcześniej wykarczował część przerośniętych chwastów na ich drodze.
„Wygląda na to, że ekipa postanowiła mi to ułatwić” – pomyślała.
Nagle dostrzegła królika, który niespies






