Szloch Mirandy przybrał na sile, a jej głos przepełniony był wyrzutem i żalem.
Gdyby odezwała się, kiedy Fryderyk zaproponował zabicie Yoela, być może Jelena nie związałaby jej razem z nim.
Miranda żałowała swoich przeszłych decyzji, ale na żal było już za późno.
Fryderyk odezwał się z gniewem:
– Elaine wyraziła się jasno, prawda? Albo my dwoje, albo Yoel musimy zginąć. Jeśli go nie poświęcimy, to






