Elaine wyciągnęła bombę dymną i rzuciła ją na ziemię.
Czterej uczestnicy chcieli uciec, ale dym gwałtownie się rozprzestrzenił, zasłaniając im widok. Miotali się na oślep, bezcelowo krążąc w miejscu.
– Ach!
– Przestań mnie bić! Przepraszam!
– Oszczędźcie mnie, proszę!
– Pomocy!
To, co się działo, spowijał gęsty dym, lecz rozpaczliwe krzyki czwórki uczestników były wyraźnie słyszalne.
Wkrótce jedna






