Trzask!
Kark Marona został przegryziony.
– Maron! – Oczy Diany były przekrwione, a całe jej ciało drżało z wściekłości. – Przesadziliście! Jak mogliście pchnąć go w stronę bestii? To umyślne morderstwo!
Brochlan powiedział: – Jakie umyślne morderstwo? To nie ja go zabiłem. Zgodnie z zasadami walki są dozwolone. Po prostu z nim walczyłem, gdy czystym przypadkiem kopnąłem go w stronę lwa. To było ca






