Talia mogła mieć powód, by żywić urazę do Eileen i Roberty. Jednak osobą, której powinna poczuć najwięcej żalu, był Harvey.
Felicia nie chciała dać mu szansy na milczenie i uniknięcie zwrócenia na siebie uwagi.
Zimno rzuciła: „Hej, ty śmieciu! Tak, do ciebie mówię. Jesteś kompletnym dupkiem!”
Twarz Harveya poczerwieniała na szkarłat. „Kim ty jesteś, żeby mi pouczać?”
„Heh!” Felicia wykrzywiła






