Arnold poczuł falę upokorzenia, a jego twarz płonęła gniewem, gdy po raz kolejny zdał sobie sprawę, że dano mu się zrobić głupcem. Narastająca frustracja ledwo go mieściła.
Jednak, pamiętając, że Mateuszowi niewiele czasu zostało i że jego ostatnim życzeniem było, aby on poślubił Felicję, stłumił wściekłość i niechętnie poszedł za wskazówkami Felicji.
Studenci w autobusie wymieniali zdziwione sp






