Kiedy Olivia nagrywała, chichotała i dogadywała: "Hej, ta wieśniaczka to ponoć babcia Felicji. Ale wstyd—"
Zanim jednak dokończyła zdanie, powietrze przeszył krzyk.
Felicia poruszyła się z szybkością wiatru, w mgnieniu oka przeskakując od paleniska i stając przed Olivią. Wyrwała jej telefon, usunęła nagranie, a następnie wyrzuciła zarówno telefon, jak i Olivię za drzwi!
To był szybki i bezprobl






