Poranny chaos dobiegł końca, a Felicja nie zawracała sobie głowy, kto odholuje samochód rodziny Fullerów po jej wyjeździe.
Dopiero po jej odjeździe Kayla otrząsnęła się z szoku po wczorajszej nocy. Mocno trzymając się Arnolda w pasie, spojrzała na niego ze łzami w oczach i powiedziała: "Arnie, tak się spieszyłam, żeby cię zobaczyć, prawie nie zdążyłam..."
Arnold otworzył usta, zamierzając powied






