Oczy Kayli zrobiły się czerwone, a paznokcie wbiła głęboko w dłonie, tłumiąc niemal szaleńcze i pokręcone emocje, które groziły wybuchem. Z trudem powstrzymała gniew.
– Arnie, boli mnie noga. Możesz mnie tam przenieść? – zapytała głosem przesiąkniętym bezradnością.
Samochód się zepsuł, a kierowca musiał zostać, żeby zorganizować naprawę. Poza tym Kayla przebyła tak długą drogę, żeby tu dotrzeć;






