Tyły góry tętniły życiem, światła latarek przesuwały się tam i z powrotem, oświetlając teren.
Kiedy dotarli na miejsce, Arnold usłyszał od mieszkańców wioski całą historię – osobą, która zaatakowała Felicję, był nikt inny jak jej przyrodni brat, Shawn.
Według miejscowych Shawn zawsze sprawiał kłopoty. Był złodziejem i łotrem.
Ale Arnoldowi coś nie pasowało. Felicja zdążyła już wrócić do bogatej






