Wzrok Felicji błądził po pokoju.
Wiedziała doskonale, że wszystko, co wydarzyło się wczoraj, nie było snem, ale rzeczywistym ciągiem zdarzeń. Sama nawet rozebrała Stephana, kiedy był nieprzytomny z powodu odniesionych ran.
Ale on nigdy się o tym nie dowie.
I tak będzie lepiej – gdyby się dowiedział, to byłby kolejny kłopot, którego jej nie potrzeba.
Mądrze postanowiła nie drążyć tematu, bo on






