Po opatrzeniu ran Stephana, Felicia odetchnęła z ulgą. Spojrzała w górę i zauważyła, że on obserwuje ją bystrym, przeszywającym wzrokiem.
Posłała mu promienny uśmiech. "Rany opatrzone. Teraz mogę spokojnie odpocząć."
Z tymi słowy zemdlała.
Po całym dniu i nocy cierpień, wpadnięciu do lodowatej wody i miotaniu się przez całą noc, nic dziwnego, że padła z wyczerpania.
W chwili, gdy straciła przy






