"Wyprowadzić go!" rozkazała Imogen chłodno.
Pobliska straż natychmiast ruszyła naprzód i Kerry został bezzwłocznie wyprowadzony.
Gdy zniknął, w otoczeniu zapanowała cisza.
W tym momencie podeszła Johanna. Z daleka widziała, jak kogoś wyprowadzają. Jej wzrok zamigotał i popchnęła drzwi do pokoju Imogen.
"Imogen, kto to był? Wyglądało, jakby go wyrzucili. Po co tu przyszedł?"
Od czasu incydentu






