W obliczu bezpośredniej i otwartej konfrontacji atmosfera w pokoju stała się napięta. Powietrze wręcz iskrzyło od napięcia i wrogości.
Archie głęboko westchnął, wyglądając na zbolałego i zmartwionego. – Jak mogłaś tak o mnie pomyśleć?
Nie musiał się tłumaczyć ani niczego udowadniać. Naturalnie, byli ludzie, którzy by mu uwierzyli.
Zgodnie z oczekiwaniami, Imogen wpadła w furię. Krzyknęła: – Sta






