Ale to była rodzina Russellów z Seldvale. Ich ochroniarze i podwładni byli przerażająco wyszkoleni, nie wspominając o tym, jak wielu ich było!
Jak oni sobie z tym poradzą?
Równie dobrze mogliby się położyć i dać się pobić!
Scarlet mogła jedynie pociągnąć Felicię za rękaw, ponaglając: „Życie jest cenne. Zawróćmy. Zostać tu zatłuczonym na śmierć to zbyt wstydliwe. Odejdźmy.”
Felicia zignorowała






