Kiedy Felicia weszła do pokoju Stephana, spodziewała się zobaczyć bladą, słabą postać leżącą na łóżku, ale ku jej zdziwieniu, łóżko było schludne i czyste, z jedynie lekkimi zagnieceniami w miejscu, gdzie był naciągnięty koc. Na łóżku nikogo nie było.
Gdzie on jest?
Czyżby wywlekli go, żeby go pogrzebać?
Felicia podziwiała, że potrafi się uśmiechnąć w takiej sytuacji i czasie.
Sypialnia Stepha






