– Nie – wymamrotała Imogen do siebie, po czym uśmiechnęła się. – Źle się wyraziłam. Jak dziecko rodziny Russell mogło mieć takiego ojca? On nie zasługuje na to, żeby być twoim ojcem.
Po pouczeniu pokojówek, by nie zostawiały dziecka samego nawet na chwilę, Imogen przebrała się i cicho opuściła pokój, kierując się w stronę innego budynku. Korytarzowy most łączył obie wille, co zapewniało wygodny s






