Johanna patrzyła chłodno, a złośliwy uśmiech zakrzywiał kąciki jej ust. Nagle myśl przemknęła jej przez głowę i zwróciła się do Imogen, dodając: "Nie martw się, pani Russell. Jak już umrzesz, dopilnuję, żeby twój syn dołączył do ciebie w życiu pozagrobowym!"
To jedno zdanie uderzyło w najgłębszy, najczulszy nerw Imogen!
Archie posłał Johannie bezradne spojrzenie, w jego oczach malowała się czuła






