Jego uśmiech był szczery, ale słowa, które wypowiadał, ostre i bezpośrednie. Czuła się jak na przesłuchaniu. „Nie chcesz pochować ciała Archiego? Nie chcesz sama go pomścić? Teraz daję ci taką możliwość. Chcesz tego?”
Zemsta? Czy wciąż miała szansę na zemstę?
Johanna czuła się trochę oszołomiona.
Już pogodziła się z rzeczywistością. Rodzina Russellów była dla niej jak niezdobyta góra, którą mog






