Felicia oniemiała, czując się pokrzywdzona.
Mimo frustracji, wyjaśniła szczerze: "Kapitanie Cortez, źle mnie pan zrozumiał. Nie wiem nic o tym brązowym dzwonie, który pan ma. Śledzę jedynie jego tajemnicę, dlatego zwracam na niego szczególną uwagę."
O innych szczegółach Felicia nie wspomniała.
Fakt, że słyszała dzwon i czuła się, jakby była przez niego wzywana, był jej sekretem, a także śmierte






