Ku zaskoczeniu Felicji, zakapturzony mężczyzna wydał dziwny śmiech i poruszał się niczym duch. Pocisk przeleciał przez róg jego szaty i uderzył w kamień na ziemi, zostawiając dziurę.
Felicia nie spodziewała się, że będzie tak szybki. Kiedy ponownie podniosła broń, zakapturzony mężczyzna wyciągnął ku jej szyi dłonie o szponiastych palcach.
Widząc to, Scarlet przestała dbać o schwytanie go żywcem.






