Scarlet rozważyła opcje i doszła do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie powiedzieć prawdę. Z łatwością poradziłaby sobie z wściekłym Mauricem, gdyby powtórzyła spekulacje Felicji.
Ale tego nie zrobiła.
Zamiast tego uśmiechnęła się, a jej twarz rozpromieniła się figlarnym wyrazem. Powiedziała powoli: "Dopóki mój szef nie da zielonego światła, nie mogę tak po prostu wygadywać bzdur. Poza ty






