Scarlet uniosła brew z szyderczym uśmieszkiem i powiedziała leniwie: "Chyba nie można zaznać chwili spokoju, co? Szefowo, jak ten wóz się porysuje, to chyba nie muszę za to płacić, prawda?"
Wcześniej Stanley mimochodem wspomniał, że samochód, którym jechali, był specjalnie zmodyfikowany – kuloodporne szyby, odporne na wybuchy opony oraz wzmocnione zderzaki i drzwi. W zasadzie był to topowy pojazd






