Scarlet płynnie zmieniła bieg i wcisnęła gaz, wzbijając obłok kurzu, gdy samochód gwałtownie ruszył. Wkrótce zniknął z pola widzenia.
Dopiero gdy Maurice zniknął całkowicie z oczu, Scarlet wreszcie się odezwała: "Szefowo, naprawdę myślisz, że zadał sobie tyle trudu tylko dla butelki lekarstwa? Czy to nie wydaje się... dziwne?"
"Nie wiem," odparła Felicia z marszczeniem brwi. Nieprzewidywalność M






