Ale następnym razem Stephan zabije Maurice'a - bez względu na środki.
Helikopter powoli wzniósł się w górę, wzniecając chmurę piasku i pyłu.
Wirujący żwir szczypał ich w oczy, powodując pieczenie i łzawienie.
Stephan odleciał ze swoimi ludźmi, w tym z resztą ludzi rodziny Russellów. Pozostała pusta polana z Felicją, Scarlet i Mauricem, który leżał na ziemi, śmiejąc się tak bardzo, że ledwo mógł






