Od potężnych elit, obdarzonych bogactwem i wpływami, po ambitne grupy niesfornych intrygantów – wydawało się, że wszyscy pragną tego tajemniczego skarbu.
I nie chodziło tylko o Pete’a. Nawet Stephan wykazywał zainteresowanie.
Felicia żywo przypominała sobie moment w lesie deszczowym, kiedy Stephan przyznał, że ma powód – powód, którego nie mógł zignorować – by odnaleźć to miejsce. Jaki to mógłby






