Wyglądało na to, że oficjalne uczynienie czegoś naprawdę robi różnicę.
Gdy Stephan otwarcie objął Felicię ramieniem i wyszedł przez drzwi, Scarlet celowo odwróciła się, by spojrzeć na Maurice'a, który wyglądał, jakby miał zaraz wybuchnąć ze złości.
Mogła odczuwać trochę współczucia dla biedaka, ale nie za wiele.
Scarlet powstrzymała uśmiech i szybko ruszyła za parą.
Na brzegu ludzie Maurice'a






