Ludzie Maurice'a miotali się jak mrówki na rozgrzanej patelni, gorączkowo szukając sposobu, by podejść Felicię i zdobyć odpowiedzi. W tym momencie nie było widać nawet iskierki nadziei.
Ale z Stanleyem i resztą w pobliżu, cały statek znajdował się pod kontrolą Stephana. Ludzie Maurice'a byli ściśle monitorowani, a ich ruchy ograniczone, co uniemożliwiało im zbliżenie się do Felicii, a tym bardzie






