Zanim Felicia zdążyła wyrazić swoje obrzydzenie, mały, misternie wykonany nóż do rzucania przeleciał w powietrzu, zmierzając prosto w kierunku Pete'a. Gdyby nie zareagował wystarczająco szybko, ostrze przebiłoby mu oko.
Mimo to, ostra krawędź jedynie musnęła bok jego twarzy, pozostawiając cienki, krwawy ślad.
Osobą, która rzuciła nożem, był nikt inny jak sam Stephan.
Spokojnie podał Felicii świ






