Ziemia usłana była nieprzytomnymi ciałami, a dziesiątki latarek leżały w nieładzie. Jak na ironię, ich zagubione snopy światła oświetlały mały kąt tej skądinąd mrocznej i upiornej wyspy.
Gdy Felicia leżała nieprzytomna, właściciel białych skórzanych butów przykucnął obok niej.
Kobieta wyciągnęła rękę, delikatnie pogłaskała Felicię po twarzy, po czym wydała z siebie ochrypły, skrzypiący głos. "Ja






