Julia zauważyła, że jego głos brzmi przygnębiająco, i zapytała: "Co teraz robisz?"
"Prowadzę". Gareth wpatrywał się przed siebie. Zacisnął usta. Żyły na grzbiecie jego dłoni pulsowały.
Lepiej było nie wspominać o tej bezdusznej kobiecie. W przeciwnym razie miałby ochotę udusić ją na śmierć.
"No dobrze. Jedź ostrożnie. Nie będę ci już przeszkadzać". Julia nie mogła odgadnąć, o czym myślał. Rozłączy






