– Haha, dobrze. Będę na ciebie czekać. – Wydawało się, że Stara Pani Wickam jest w dobrym nastroju. Poza tym, że właśnie obudziła się z popołudniowej drzemki, była pełna energii.
Obie rozmawiały i wyglądały na spokrewnione. Nie było między nimi żadnych barier ani granic.
Rozmawiały i śmiały się, i niepostrzeżenie nadeszła pora kolacji.
– Stara Pani Wickam. Panno Benett. Jedzenie jest gotowe. Czy ż






