– Masz coś przeciwko?
Julia nie wiedziała, jak odpowiedzieć, i nie mogła powiedzieć tego wprost.
Elisa uśmiechnęła się.
– Babciu, wiem, że to lubisz – powiedziała, nakładając jedzenie starszej pani Wickam.
W ogóle nie wspomniała o Garecie.
Julia odetchnęła z ulgą. Uśmiechnęła się i przytaknęła. – Tak. Jedz, Liz! Specjalnie kazałam im dzisiaj przygotować twoje ulubione dania!
Mówiąc to, nałożyła je






