Pohamowała swoje emocje.
Brwi Garetha ściągnęły się mocno. Powiedział głębokim głosem: – Mówiłem, żebyś tu została i odpoczęła.
Elisa zatrzymała się. Odwróciła się i spojrzała na niego. Wszystko, co mówił, brzmiało jak rozkaz. Jako że był tak oschły, nie uważała, by w jego tonie było coś złego, ale nie rozumiała, dlaczego miałaby tu zostać.
– Powinieneś mieć jasność co do naszej relacji. Co by to






