– Chcesz przyjąć to zlecenie? – Kyle spojrzał na Elisę.
– Mhm. Owszem. – W kąciku ust Elisy błąkał się ślad uśmiechu. Jej wyraz twarzy był nad wyraz spokojny.
Porozmawiali jeszcze przez chwilę, po czym każde poszło w swoją stronę.
Zanim się rozstali, wciąż powtarzali Elisie, by nie znosiła wszystkiego sama i że są rodziną.
Elisa uśmiechnęła się i kiwnęła głową. – W porządku.
Dla Elisy obaj byli ni






