Jej spojrzenie spotyka się z moim, a intensywność w nim sprawia, że moje serce zaczyna bić szybciej. "Myślałam..." mówi. "Myślałam, że możemy po prostu się tym cieszyć. Ale masz rację. To jest coś więcej."
"Więcej?"
"Tak, więcej. Ale się boję."
"Czego się boisz?" Pytam, muskając kciukiem jej kość policzkową. "Że poczujesz za dużo? Że zostaniesz zraniona?"
"Wszystkiego. Dużo przeszłam."
Kiwam głową






