Przytakuję, pozwalając słowom Sereny zawisnąć między nami.
Światło lampki nocnej rozlewa się po pokoju, tworząc aureolę wokół zarysów profilu Sereny, która wpatruje się w sufit, jakby ten miał jej przynieść ukojenie. Nadal czuję napięcie, które przylega do niej jak pot.
– Czy ty go w ogóle kochasz? – pytam delikatnie. – Nathana.
Jej usta się rozchylają, ale z początku nic nie mówi. Potem, cichym g






