"Adam... wiesz, że..." wymamrotała Mia bezradnie.
Chociaż nie była pewna intencji Alessandra, nie chciała utrudniać Adamowi, dając mu fałszywą nadzieję. Zasługiwał na kogoś, kto naprawdę go kocha, a Mia wiedziała, że jej złamane serce nigdy nie będzie w stanie dać mu tego, na co zasługiwał.
"Spokojnie, kochanie. Tylko żartowałem. Wiem, czego chcesz," wymamrotał z tępym bólem w sercu. "Ale pamiętaj






