– Jakaż ty masz niewdzięczną siostrzenicę, Łukaszu – ryknęła ciotka, gdy Claire wybiegła z domu, nie śmiąc się obejrzeć. Policzek pulsował ją jeszcze po uderzeniu, czuła narastające ciepło i zaczerwienienie.
– Wracaj, ty niewdzięczna babo! – wściekły krzyk wuja odbił się echem za nią, ale Claire nie zwolniła kroku. Serce waliło jej jak młotem, gdy żwawo szła przed siebie.
Claire wycofała się do sw






