– Proszę pani, to projekt, o który pani prosiła – odezwała się Joy, jedna z asystentek Mii, w jej głosie słychać było nutę niepokoju. – Osobiście odwiedziłam teren i zanotowałam każdy szczegół zgodnie z preferencjami naszego klienta. Proszę to przejrzeć, abyśmy mogli jak najszybciej rozpocząć pracę nad projektem. Spojrzała na Mię, wiedząc, jak trudno ją zadowolić – nic poza perfekcją nie wchodziło






