– Nie, ona nie może tak po prostu odejść – władczy głos Zandera przeciął napiętą atmosferę, zanim zdążyłam zareagować. Wystąpił naprzód, ochraniając mnie, stawiając mnie za sobą, jego postawa była stanowcza i nieustępliwa.
– Królu Alfo – odpowiedziała moja matka, jej ton był spokojny, ale zdecydowany. – To jest jej przeznaczenie i nie możemy go zmienić. Musi udać się do Księżycowej Krainy. Tam jes






