*Seleno,*
– Seleno, czy możemy porozmawiać na osobności? – zażądała Matka, tonem stanowczym, lecz nie nieprzyjaznym. Rozumiałam jej pilność. Z tak dominującą aurą alfa, jaką emanował Zander, trudno było komukolwiek utrzymać swoje stanowisko, a co dopiero sprzeciwić się jego rozkazom.
Zauważyłam, jak zacisnęła mu się szczęka, to był jasny znak, że zaraz znów jej odmówi. Zanim zdążył powiedzieć coś,






