POV Nathana
Czułem jej słodki zapach wszędzie wokół mnie.
Pachniała wanilią. Ten zapach przyprawiał o ciekniecie ślinki. Musiałem ją zobaczyć. Musiałem jej dotknąć.
Gdzie ona była?
Rozglądałem się, mając nadzieję, że w końcu na niej spocznę wzrokiem, ale nigdzie nie mogłem jej znaleźć. Nie zwracałem nawet uwagi na nic innego. Nie przyjrzałem się domowi watahy. Nie sprawdziłem wnętrza. Nie zauważył






