Punkt widzenia Andrew
Pobiegłem z powrotem w stronę biura Logana.
Moje ciało drżało.
Nie lubiłem go. Nie chciałem go, kurwa, w pobliżu Emmy.
Było w nim coś, co sprawiało, że ciarki przechodziły mi po plecach. Coś w nim sprawiało, że Asher był nieustannie na krawędzi. Coś w nim mnie denerwowało.
Nie ufałem mu. Ani trochę.
<b>Loganie?</b> – połączyłem się z nim myślowo.
<b>Tak?</b> – odpowiedział na






