PUNKT WIDZENIA EMMY
– Przyjdę do ciebie z samego rana – powiedział Andrew, wychodząc na zewnątrz i ciągnąc za sobą Daisy.
On i Daisy zostali jako ostatni. Wszyscy inni już wyszli. Andrew nie chciał mnie zostawiać. Ledwo udało mi się go przekonać, żeby poszedł do domu odpocząć.
– Wszystko ze mną w porządku, Andrew – powiedziałam z lekkim uśmiechem na twarzy.
– Świetnie – rzekł Andrew. – Przyjdę z s






